Organizacja przyjęcia

To przeszłość, a teraźniejszość? O stroju na takie okazje już była mowa. Kogo stać, ten szykuje się do ślubu z rozmachem, jakby chciał przyćmić innych. Nie najlepszą sławą cieszy się korzystanie z wypo­życzalni, więc niektórzy narzeczeni (narzeczone tym bardziej) nie przyznają się do pożyczek. Naiwna nadzieja: zwykle znajdzie się ja­kaś „serdeczna przyjaciółka”, która nawet adres wypożyczalni puści w obieg na uczcie weselnej… Ubiór jest początkiem dalszego ciągu pytań: ile wydać na ucztę weselną, na orkiestrę (lub muzykę z taśmy), na restaurację (lub orga­nizację domowymi sposobami), na alkohol (lub eleganckie jedze­nie), czy zaprosić tylko rodzinę (przeciwni są zwykle państwo mło­dzi, którzy chcieliby widzieć i przyjaciół). Każda odpowiedź daje się przeliczyć na gotówkę. Ten model uroczystego świętowania jest przedmiotem sporów od dziesięcioleci, jeśli nie od pokoleń. Środowiska wiejskie, bo już na­wet nie małomiasteczkowe, są za stylem bogatszym w ludzi i kosz­towne atrakcje. Miejskie coraz bardziej ten rozmiar ograniczają. Sły­szy się często gorliwe pouczanie zwolenników wiejskiego modelu, że są to pomysły ponad stan, które prowadzą do utrudnienia startu fi­nansowego młodych, że lepiej, by zafundowali sobie wycieczkę za­graniczną. Dla nich zapewne lepiej, ale presja środowiska jest nie­przypadkowa: taka atrakcja jak wesele jest potrzebna całej wsi (dlatego też zdarza się zaproszenie i kilkuset uczestników).

Witam. Mam na imię Kamil. Od wielu lat pasjonuję się gotowaniem, przyrządzaniem potraw i wymyślaniem przepisów. Chciałbym na tym blogu opowiadać Wam o rzeczach, o których nie mieliście wcześniej pojęcia!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)